Siedemnasty
Och skarbie- popatrzyła na mnie i Nicka- Pasujecie do siebie.
Zarumieniłam się lekko. Chcąc ukryć zakłopotanie wsiadłam szybko do auta. Usiadłam na tyle myśląc, że nikt tam siądzie w najgorszym wypadku ciocia.
Po paru minutach reszta weszła do jeepa. Na moje nieszczęście Nick usiadł ze mną. Popatrzyłam na niego zabójczym wzrokiem po czym wzięłam moje MP4 do ręki i puściłam ,,Ghost" Hollywood Undead.Mój spokój nie trwał zbyt długo. Poczułam , że jedna słuchawka została wyjęta z mojego ucha.
- Lubię tą piosenkę. J- dog* pokazuje tu swój głos.- powiedział Nick i wyłączył urządzenie
- Ej- zaprotestowałam. Chciałam jeszcze coś powiedzieć, ale jego usta znalazły się na moich. Nie umiałam się im oprzeć.
Nasz pocałunek trwałby jeszcze dłużej gdyby nie ciocia.
- Mówiłam ci Divker , że wyglądają na parę- oderwałam się szybko od chłopaka. Moje poliki stały się zapewne czerwone.
- Podobało ci się skarbie- usłyszałam jego zachrypnięty głos.- Uwielbiam gdy się rumienisz.
- Zamknij się- wysyczałam i odsunęłam się od niego jedno miejsce. Przypomniałam sobie , że w samochodzie wujka jest szyba. Wiem , że musiało to dziwnie zabrzmieć, ale pośrodku foteli znajdowała się szyba. Kiedyś chyba zamontował ją Borys mój kuzyn , bo miał dość kłótni z ciocią. Nacisnęłam mały guziczek i po chwili miałam spokój. Założyłam słuchawki i odpłynęłam. Miała około godzinki aby dojechać do Petersburgu.
..............................
Usłyszałam ciche pukanie. Jakby ktoś pukał w szybę...
Odwróciłam głowę i spojrzałam na Nicka. Chłopak uśmiechnął się delikatnie i pokazał na coś palcem. Spojrzałam tam gdzie pokazywał. Ujrzałam znajomą wille. Chwila to był przecież mój dom. Wysiadłam szybko z auta i podbiegłam do drzwi. Zadzwoniłam dzwonkiem. Po parunastu sekundach otwarł mi Ash. Co on tu robi?
- Hej mała - powiedział i mocno mnie przytulił. Popatrzyłam na niego. Wyglądał jakoś inaczej. Jego włosy było koloru brązowego. Już nie opadały tak na oko. Było ułożone na lekkiego irokeza. Wyglądał teraz uroczo.
- Hej przystojny- odpowiedziałam i cmoknęłam go w polik. Po chwili znalazły się przy nas Nick. Odciągnął mnie od Ashtona i pocałował. Nie wiem czemu , ale oddałam. Odkleiłam się od niego i popatrzyłam Asha. Jego mina była warta wszystkiego.
- Wyy jesteście razem???!!!!- wydarł się na całą okolice. Koło nas zrobiło się lekkie zbiegowisko. Na początku obok nas znaleźli się Brad i Dyl. Później mama i tata. Na końcu moja siostra i brat...
- Co tu się dzieję?
- Co się stało?
Słyszałam takie pytania. Nikt nie zauważył , że przyjechałam. Dopiero mój najukochańszy braciszek Igor powiedział:
- Alex! - ryknął
Wszyscy wreszcie na mnie spojrzeli. Stałam z Nickiem. Obejmował mnie w pasie. Odepchnęłam go i podbiegłam do mamy.
..........................................
HEJ
Mam dla Was bardzo smutną wiadomość. Porwana się kończy... Przewiduję jeszcze 5-6 rozdziałów i epilog. Nie umiem sobie wyobrazić pisania o tej dwójce. Wiem pewnie każdy z was czytał już takie historię i zrozumie , że nie będziecie tęsknić. Nie będę na was zła.
Zapraszam was na TAJEMNICZĄ PISARKĘ. Jest to tak jakby kontynuacja Porwanej. Są tam ci sami bohaterzy. Jeśli mi nie wierzycie wejdźcie i zostańcie.
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen247.Pro