15~Lies, more lies
Emma jęknęła, gdy drzwi od jej pokoju zaskrzypiały i próbowała nie dać po sobie poznać, że została obudzona.
- Wiem, że nie śpisz Hyland. Słyszałam jak jęczysz- odezwała się rozbawiona Alison. Emma przekręciła się na bok i posłała jej chłodne spojrzenie, wsuwając rękę pod poduszkę- Jak tam wypad z Lukiem?- zapytała, przysiadając na skraju
- A z Kylem?- odparła hardo
- Musiałam coś załatwić, a tamten się uparł, że musi sie ktoś mną zająć
- Co musiałaś zrobić? - blondynka zamilkła- Zero tajemnic. Pamiętasz?- Alison zagryzła wargę bijąc się ze swoimi myślami.
- Kyle stwierdził, że skoro ja żyję to jakaś dziewczyna, nie żywa leży w moim grobie. Chcemy sprawdzić kto to
- Czy to oznacza to co myślę?- zapytała niepewnie Emma, podnosząc się do pozycji siedzącej.
- Chce powiedzieć rodzicom, że żyję- przytaknęła
- Nie boisz się, że Clarissie znów odbije?- zapytała brunetka
- Nie- odparła hardo- Zbyt długo dawałam się zastraszać. Koniec z tym. Czas byśmy obie miały normalne życie
- Jesteś pewna, że tego chcesz?
- Tak
- Kiedy wyjeżdżasz?- zapytała Emma
- Jutro wieczorem- uśmiechnęła się cierpko
- Pamiętaj, że gdyby coś się działo tu zawsze będzie twój dom- Emma uśmiechnęła się, przytulając ją.
- Dzięki- blondynka ją mocno przytuliła- A teraz opowiadaj co się działo na randce- zaświergotała
- Było miło- wzruszyła ramionami, delikatnie się rumieniąc
- Nie było żadnego... całowania albo obściskiwania się?
- ALISON!
- Sorka, Kyle się wygadał- zaśmiała się
- A Kyle skąd to wie?
- Od Kate. Chyba ze sobą kręcą
- A ty nie jesteś zazdrosna?- Emma uniosła brew
- Nie było mnie przy nim rok. Zraniłam go więc dam mu ruszyć naprzód. Z resztą Kate to świetna dziewczyna. Na serio, powinnaś dać jej szansę
- Czy ty mi dajesz właśnie życiowe porady? Kiedy tak wydoroślałaś?- zapytała rozbawiona brunetka
- Od kiedy chce pożyczyć od Ciebie tej twojej boskiej, różowej bluzki- Emma wybuchła śmiechem, wskazując szafę
- Weź ją sobie- Alison pisnęła, zeskakując z łóżka i kierując się po upragnioną rzecz
***
- Witam ślicznotkę- Emma wzdrygnęła się, gdy poczuła jak ktoś ją obejmuje od tyłu. Gdy zobaczyła , że to Luke odetchnęła i pocałowała go w policzek.
- Cześć przystojniaku. Co cię do mnie sprowadza?- zapytała, robiąc mu obok siebie trochę miejsca na huśtawce.
- A tak przyszedłem. Słyszałem, że jesteś sama w domu więc pomyślałem, że przyjdę- uśmiechnął się.
Dziewczyna skinęła głową ze zrozumieniem, podsuwając mu pod nos paczkę z żelkami. Blondyn pokręcił głową i wtedy rozległ się dźwięk oznaczający przyjście kolejnej wiadomości. Emma westchnęła, nachylając się w stronę niewielkiego stolika, by chwycić swój telefon.
"Ali, Ali. Czy to jednak Ali? Kto pierwszy zgadnie kim jest naprawdę, wygrywa. Tik tok- A."
- Co to znaczy?- zapytał zdziwiony Luke.
- Chyba nasz prześladowca chce nam coś przekazać- odparła Emma, jeszcze raz czytając uważnie wiadomość.
- Więc mógłby powiedzieć wprost, a nie bawi się w jakieś gierki- warknął chłopak.
- Właśnie o to mu chodzi. Chce wciągnąć nas w swoją "A, grę". Pytanie jest, czy mu wierzymy
- Psychol wyraźnie coś jednak wie. Nie możemy go jednak całkowicie zignorować- odparła dziewczyna, wstając z huśtawki
- Gdzie idziesz?- zapytał chłopak
- Jeżeli Alison coś ukrywa, w jej pokoju muszą być jakieś wskazówki- oznajmiła wchodząc do domu
***
- Masz coś?- zapytała dziewczyna, wyglądając zza łóżka. Siedzieli w pokoju Alison już od 30 minut, przeszukując go kawałek po kawałku, ale jak na razie nie mieli żadnego szczęścia.
- Właściwie tak. Po co Alison miałaby zamawiać cały zestaw kamer?- zapytał, odwracając się w jej stronę z kawałkiem kartki. Emma szybko podniosła się z klęczek i podeszła szybko do chłopaka, wyrywając mu z rąk kartkę i nerwowo ją czytając
- I to wcale nie taki tani zestaw- mruknęła- To jedne z najlepszych kamer
- Więc co robimy?- zapytał Luke
- Chodź- rozkazała, chowając resztę papierów do szuflady i dokładnie ją zamknęła.
Złapała blondyna za nadgarstek i wyprowadziła go z pokoju przyjaciółki rozglądając się, czy aby na pewno nie zostawili po sobie niczego podejrzanego. Szkoda, że nie zauważyła kolczyka leżącego obok łóżka..
Zabrała laptopa z biurka i usiadła z nim na łóżku, włączając go. Luke usiadł obok niej z nieodgadnionym wyrazem twarzy
- Co masz zamiar z tym zrobić?
- Chce się dowiedzieć, czy gdzieś w pobliżu jest ta firma. Pojedziemy tam i zapytamy się czy to Alison kupiła te kamery, czy może A jej podrzuciło tą fakturę- wyjaśniła pośpiesznie
- Zawsze mogła zlecić kupienie tego komuś innemu- odparł Luke- Naprawdę wydaje mi się, że czas iść z tym na policję- westchnął.
- Pójdę- przytaknęła dziewczyna, spoglądając na niego z uczuciem- Ale najpierw muszę się dowiedzieć, czy Alison ma coś wspólnego z A. Potem pójdę na tą policję. Obiecuję
- Trzymam cię za słowo- westchnął, przyciągając ją do siebie i całując w skroń. Emma pocałowała go krótko w usta i powróciła do poszukiwań
Będzie drama?
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen247.Pro